Czepianie

Uwaga, ten post zawiera lokowanie produkta

Przegląda sobie człowiek te internety, czytać próbuje te na tematy. I nagle w oczy rzuca się taki oto tytuł „Jeśli nie znajdziesz czasu na rozwiniecie biznesu będziesz bankrutem!”. Powiało grozą i chłodem. Rodzi się potrzeba zerknięcia, cóż takiego trzeba uczynić, aby rozwinąć ten biznes, albo zostać bankrutem. Bo tylko taki wybór się jawi.

Czytać zaczynam. Ze zrozumieniem staram się. Zaczyna się jak u Hitchcocka. Od trzęsienia ziemi, albo nawet czegoś gorszego.

„Kto nie idzie do przodu, ten się cofa” – tę maksymę Goethego w widocznym miejscu powinien powiesić sobie każdy biznesmen. W zeszłym roku, jak wynika z danych firmy Euler Hermes, zbankrutowało blisko 800 firm. W tym roku, według analityków, upadek ogłosi podobna liczba. Jedyną szansą żeby nie znaleźć się na tej liści jest stały rozwój. Tylko jak to zrobić kiedy codzienne obowiązki pochłaniają cały dostępny czas?

Czas zacząć się bać i pogrążać w dalszej lekturze artykułu. Po co? Bo pewnie tu znajdę lek na całe zło. I … kolejny strzał.

Wbrew pozorom zbankrutować może każdy. Wystarczy odrobina nieuwagi, żeby znaleźć się na końcu stawki. To dotyczy zwłaszcza tych, którzy prowadzą biznes w sieci. W tej branży wyjątkowo łatwo przegapić pojawienie się nowych trendów.

Boję się już tak, że nie wiem czy chcę czytać dalej! Ale otwieram oczy i widzę … chmurę! Szanowny Pan Piszący podsuwa mi koło ratunkowe!

Czy da się wyrwać z tego błędnego koła? Wbrew pozorom wyjście jest banalnie proste. Pomóc może nam w tym technologia. Czas można oszczędzić, choćby dzięki automatyzacji procesów oraz wykorzystaniu gotowych rozwiązań proponowanych przez firmy oferujące usługi w chmurze.

Hura! Hip, hip, hura! Na wszystko dobra jest chmura – zakrzyknęło z radości moje serce, ze szczęścia rusza dusza i rozum otwiera się.  A potem kolejne uspokojenie moich potarganych nerwów.

Żeby korzystać z programów do fakturowania nie trzeba być księgowym, tak jak obsługa programu do prowadzenia magazynu nie wymaga skończenia studiów z logistyki.

W życiu nie doszedłbym do takich wniosków. Brawo! Przedzieram się dalej przez gąszcza i chaszcze kryptoreklamy. I znowu perła!

Zaletą tego rozwiązania jest także to, że przedsiębiorcy odpadają koszty utrzymania infrastruktury, bo one będą leżały pod stronie dostawcy usług. I to on dba, aby aplikacje były aktualizowane, a sprzęt działał jak najlepiej – podkreśla prezes home.pl

Kiedyś w fajnej reklamie  poruszono kwestię, kto płaci za opakowanie, w którym dostarczany jest pewien produkt. Padło stwierdzenie „Pan płaci, Pani płaci, wszyscy płacimy” [czy tak jakoś]. Nie róbmy z ludzi debili. Nadal trzeba płacić, tylko za coś innego. I nadal ktoś musi za to zapłacić. Wprost lub pośrednio.
I tu wyszło szydło z worka. Lekiem na całe zło jest chmura z home.pl. Di end.

Przyznam, że już dawno nie czytałem tak żenującego artykułu sponsorowanego. Aż mi się chciało o tym napisać :)

P.S.
I żadnego uzasadnienia dla tytułu artykułu w jego tekście nie znalazłem.

Be Sociable, Share!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.